Link :: 01.04.2005 :: 11:15
"Kto nie ryzykuje, ten nie ma..."

Od dziś to będzie moje motto. Zauważyłam, że ostatnio dobrze mi idzie taki mały hazard. Trzeba wykorzystać dobrą passę póki się ją ma .
Jeszcze nie wiem co zrobie i w jakiej sprawie zaryzykuję, ale napewno będzie warto, ponieważ ja gram tylko o wysokie stawki. Do głowy przychodzą mi rózne pomysly, ale nie bedę uprzedzać faktów. Jakby nie było jestem odrobine przesądna i boje się, że mogłabym zapeszyć, a tego bym nie chciała .

W poniedziałek w końcu pójde do szkoły. Siedzenie w domu zaczyna mnie powoli męczyć. Dochodzę do wniosku, że szkoła jednak nie jest taka zła, jakby się mogło wydawać.
A jak sobie pomyślę, że już po wakacjach tam nie wrócę, to troche mi smutno. No, ale cóż. Żyje się dalej . W końcu prze de mną jeszcze studia .

Komentuj(3)


Link :: 02.04.2005 :: 17:25
Krew z nosa...

Trzeba mieć talent do udawania choroby, żeby własny, osobisty organizm przekonać do tego, że jest się osłabionym. Ja chyba sztukę symulacji opanowałam do perfekcji, ponieważ nawet krwotok z nosa mam jak na zwawołanie .
Troche przesadzam, ale kilka dni temu wmówiłam, że nie czuję się najlepiej, ponieważ nie chciałam ( najzwyczajniej w świecie ) iść do budy. Tym czasem dzisiaj, kiedy chciałam wybrać się na jakieś balety, jak na zawołanie polała się krew z nosa . Szkoda, że nie potrafię wykonać tej sztuczki w szkole, podczas testu z ekonomiki, ale mówi się trudno. W końcu trening czyni mistrza , więc wystarczy odrobinę poćwiczyć .
A na balety i tak pójdę .

Komentuj(1)


Link :: 03.04.2005 :: 13:13
Najwybitniejszy człowiek, jaki kiedykolwiek stąpał po ziemi zmarł wczoraj o godzinie 21:37.
Cały świat pogrązył się w żałobie. Ludzie wszelkich wyznań opłakują śmierć Papieża Jana Pawła II. Osoba tego wybitnego Polaka połączyła w miłości ludzi całego świata, tak jak pragnął Papież. Szkoda tylko, że dochodzi do tego w tak smutnych okolicznościach.

Jedno jest pewne. Wszyscy zapamiętają Jana Pawła II jako człowieka wielkiego serca...
Komentuj(0)


Link :: 03.04.2005 :: 21:27
Ja mimo wszystko nie wierzę...

Wciąż widzę w telewizji, w prasie, śłyszę w radio komunikat o Jego śmierci, ale nie dociera do mnie, że wspaniały człowiek, nasz rodak już nie żyje.
Wydaje mi się, że to głupi i niesmaczny dowcip, ale niestety tak nie jest, czego z całą pewnością pragneliby ludzie na całym świecie. Drugiego takiego człowieka, który jak dla mnie jest święty, nie będzie. Nikt nie dorówna Janowi Pawłowi II, dlatego ogarnia mnie zgroza na myśl o tym, że za kilka tygodni jego miejsce Głowy Kościoła Katolickiego zajmie jakiś inny człowiek. Ktoś kto będzie mi obcy nie tylko z imienia i nazwiska, ale również obcy jako ktoś kto nie będzie Polakiem.
Przez całe moje życie "znałam" tylko jednego Papieża i chyba naiwnie wierzyłam w to, że nigdy nie będzie innego...
Łzy cisną mi się do oczy, ponieważ cały dzień przypominano początki duchowego życia Karola Wojtyły.
Dla mnie to nie był obcy człowiek. Był krajanem, znał problemy z jakimi borykała sie Polska jeszcze w czasach, gdy mnie nie było na świecie.
Podziwiam go, zwłaszcza za jego dobroć i zdolność do wybaczania. Potok łez polał się z moich oczy, gdy zobaczyłam jak przebacza zamachowcowi, który prawie pozbawił Go życia...

Wiem, że tak jak ja cały świat boleśnie odczówa Jego śmierć, ale w szczególności smutek ogarnia chyba Polaków, ponieważ Jan Paweł II był NASZYM Papieżem...

Komentuj(2)


Link :: 04.04.2005 :: 15:46
Elegancką, młodą kobietą być...

Niestety to wcale nie jest takie łatwe, jakby się mogło wydawać. Przynajmniej tak twierdzi moja koleżanka, która po prostu nie wie, jak ja wyrabiam się w godzinę z całą poranną toaletą ( prysznic, włosy, makijaż, ciuchy itd. ), a do tego zawsze wyglądam fajnie. Co prawda ja nie zawsze mam o sobie takie zdanie, ale często zdarza się, że mój LOOK jest naprawde miodzio .
Jednak wracając do tematu. To prawda. Bycie dziewczyną z klasą wiąże się z wieloma sprawami, ale nie tylko z wyglądem. Nie wystarczy dobrze się prezentować, żeby ktoś powiedzial, że ma się klase.
Żeby nie było niejasności. Każda dziewczyna, która chce uchodzić za elegancką panne musi obowiązkowo mieć buty na obcasie , nienaganne włosy , a co najważniejsze zachowywać się jak dziewczyna, a nie jak pierwsza lepsza, co to tylko klątwami rzuca i stoi gdzieś w rogu z fają. Najważniejszy jest sposób bycia i odpowiednie zachowanie.
Każda może ubrać markowe ciuchy, ale nie każda w tych markowych łachach wygląda jak elegancka, młoda kobieta . Zapamiętajcie to i nigdy się nie garbcie .

Komentuj(3)


Link :: 04.04.2005 :: 17:19
Coś pięknego...

Jak to się dzieje, że ludzie, którzy spotykają sie kilka lat na tym samym korytarzu, mijają się obojętnie prawie nie wiedząc o swoim istnieniu, pewnego dnia w tłumie otaczających ich osób nie widzą nikogo innego poza sobą? Ktoś mógłby powiedzieć, że to miłość od pierwszego wejrzenia i niech tak zostanie. Nie będę się o to spierać . Jednk nie ulega wątpliwości, że takie olśnienia się zdarzaja . Jedna chwila wystarcza, aby zostać oczarowanym/ną przez kogoś ( chłopaka/dziewczynę ), kogo później szuka się w tłumie. Wypatruje dyskretnie i przygląda kiedy przechodzi...
Fajne uczucie, chociaż nie trwa zwykle długo, nawet jeśłi nie skończy się tylko na wzdychaniu ( nigdzie nie jest powiedziane, że tego typu zauroczenie musi pozostać platonicznym ). Z regółu mija po kilku tygodniach, ale nawet jeśłi przeminie pozostaje bardzo miłe wspomnienie, które zawsze pozostaje tak samo słodkie . Wszystkim życze z całego serca, aby doświadczyli takiego uczucia...

Komentuj(4)


Link :: 07.04.2005 :: 19:36
Fobie...

Każdy się czegoś boi. Nie ma takiego człowieka, który nie czuję lęku. Moim zdaniem ( i nie tylko moim ) tylko głupcy się nie boją.

Niektórzy mają lęk wysokości, inni boj się poająków ( m.in. ja ), ciemności albo mają inne fobie. Ja też mam taką, która troche mi przeszkadza i jest uważana przez moją mamę za lekki odchył, ale w sumie to jest troche nienormalne.

Ciężko mi się do tego przyznać, może też dlatego, że miewam tylko chwilowe "ataki" lęku, co może być przez niektórych odczytane jako lekka schiza, ale mówi się trudno.

Nie wiem jak to powiedzieć... boję się przebywać w tłumie.
Tzn. zwykle nie zwracam uwagi na to czy obok mnie jest 10 czy 100 osób, ale zaczyna się robić nieciekawie kiedy ludzie stają agresywni. Mam wtedy wrażenie, że za chwile na moich oczach dojdzie do czegoś strasznego. Wiem, że to może wydawać się nienormalne, ale gdyby ktoś widział jak skin-hedzi butują jego kuzyna prawie masakrując mu twarz, to chyba też miałby pewne obawy. Ja mam. Jakoś widok krwi zalewającej czlowiekowi oczy nie wzbudza we mnie miłuch uczuć...

Dlaczego o tym piszę? W sumie sama nie wiem. Tak mnie coś naszło, żeby się tym z kims podzielić. Prawdę mówiąc o tej "przypadłości" wie niewiele osób z mojego towarzystwa. Przyznacie sami, że nie ma się czym chwalić .
Nie każdy przeciez panikuje widząc gościa z kastetem. Może to tylko ozdoba na rękę , nigdy nic nie wiadomo. Dlaczego od razu myśleć, że koleś ma ochote rozwalić komuś buziulkę, prawda ?

Komentuj(5)


Link :: 08.04.2005 :: 17:33
ZONK DOLL-sem poganiany !!!

Dzisiejszy dzień jest okropny . Nie tylko dlatego, że paskudny, ponieważ za oknem pada wstrętny deszczyk, niebo zasnute jest wrednymi i jakby tego było mało, to jeszcze szarymi chmurami, ulice są obrzydliwie mokre, a ludzie na twarzach mają miny, które bardziej przypominają grymas upodabniający ich do gargulców. Nie! Ten dzień jest wstrętny ponieważ wlecze się jak flaki z olejem, który został kilkakrotnie zagęszczony. W telewizorni nic nie ma, w radio puszczają denna muzykę, na gg ludziska gadają o bzdetach, a pod ręką nie ma ciekawej ksiązki, którą można by poczytać.
Z tego wszystkiego zobaczyłam sobie co to takiego te całe CANDY-DOLL, czy jakoś tak i ku ogólnemu przerażeniu stwierdzam, że te laleczki z zadużymi głowami prezentują się całkiem sympatycznie. Wciągająca zabawa, zwłaszcza dla tych którzy się na tym znają, poieważ mnie to po dłuższej zabawie zaczyna wpieniać, gdyż robię laleczkę, a póżniej nie wiem co z nią dalej począć . Od razu mówię, że nigdy nie twierdziłam, że znam się na nowoczesnej technice i tego typy gierkach dlatego gdyby ktoś mógł mnie oświecić będę zobowiązana .

Komentuj(2)


Link :: 09.04.2005 :: 16:50
Zrobie sobie krzywde!!!

Tak właśnie się stanie jeśli za chwile nie zjem czegoś czekoladowego .
Nie mam doła czy czegoś podobnego. Po prostu czuję, że mam niedobór cukru, a właściwie to czekolady w organizmie. Dlaczego to mnie zawsze spotyka kiedy pod ręką jest wszystko tylko nie czekolada. Czemu to ja mam takie przeklęte szczęście, że moja mama wiecznie dba o linię, a i tata nie jest lepszy. Wściec się idze. Na domiar złego młodszy brat powiedział, że nie pójdzie po czekoladę jeśli nie pogram z nim w tę durną FORTUNĘ. To jest spisek. Oni chcą mnie zabić. Chcą, żebym się pocieła albo w najleprzym przypadku dostała pokręcenia zmysłów.

Naturalnie, że mogłabym sama iść do sklepu, ale mi się nie chce. Jestem zbyt leniwa, żeby lecieć taki kawał tylko po jedną czekoladę albo paczkę cistek. Dzieciak cały czas biega po okolicy, więc mógłby to zrobić dla swojej kochanej siostry .

Ale się rodzeństwa dorobiłam. Wygląda na to, że będę zmuszona wyłożyć troche kasy i w ten sposób przekonać małolata do tego, aby ocalił mnie od nagłej śmierci .
Mam nadzieje, że da się przekupić.

Komentuj(0)


Link :: 09.04.2005 :: 20:11
Chcecie wiedzieć dlaczego życie jest do ( nie będę się patyczkować ) dupy?

Już wam mówię.
Przede wszystkim chodzi o moją siostre. Całymi dniami łazi gdzieś z koleżankami, a później drze japę, że ona w ogóle nie może dojśc do komputera.
Jasne! Cały dzień stoi wolny, bo ja też mam lepsze rzeczy do roboty!

W następnej kolejności... Nie da się niezauważyć, że każdy facet, z którym się w jakiś sposób zwiążę jest frajerem, gdybym chciała o tym pisać, to wyszłaby niesamowita opowieść, ale dam sobie na wstrzymanie.

Moje koleżanki to idiotki! Poza nimi nic ich nie obchodzi. Ciągle tylko durne opowiastki o tym jak to całyje Tomek albo jak patrzył na inna Krzysiek. Idzie cholery dostać.
Chyba już wolę sama siedzieć w domu niż gadać z pannami tego typu.

Wcale nie mam okresu! Właściwie to już jestem po, ale co to do diabla ma do rzeczy? Czy człowiek się wpienić nie może?
Chryste, na jakiej ja planecie żyje? Wrr!!!

Komentuj(1)


Link :: 10.04.2005 :: 12:57
Dlaczego niktórzy kochają chodzić na łatwizne?

Przecież to strasznie nudne zabierać się za coś co nie wymaga wysiłku. Nie ma satysfakcji z wyniku jeśli się człowiek nie napracuje.
Ja osobiście nienawidze wybierać prostrzych rozwiązań. Nie ma żadnej radochy z osiągnięcia celu. Jak wiem i czuję, że się napracowałam to jestem bardziej zadowolona z siebie, niż gdy mam coś podane na tacy.

Nie rozumiem ludków, którzy chcieli by "zarobić, ale się nie narobić". Tzn. fajnie jest dostać coś za nic, ale jak dlugo można bawić się w pasożyta?
Hmm...

Komentuj(1)


Link :: 11.04.2005 :: 16:21
Kusiciel .

Tak mogę nazwać mojego kolegę, który bezlitośnie opowiada mi o czułostkach i innych milusich rzeczach, podczas gdy ja prawie umieram z rozpaczy . On ma talent do nakrecania dziewczyny samą rozmową, tyle, że to tylko rozmowa i tak ma pozostać.
Taka czysto koleżeńska relacja z chłopakiem typu PODRYWACZ całkowicie mnie satysfakcjonuje.

Jest kochany. Troche mi go szkoda, bo panna go olała i teraz się mści na mnie .
Szuka pocieszenia, ale u mnie go nie znajdzie. Za dobrze go znam. Właśnie dlatego tak mnie męczy. Tyle , że ja jemu nie pozostaje dłużna. I takim oto sposobem oboje robimy sobie na złość, ale fajnie jest .

Kurcze! Zastanawiam się, czy się nie złamać. Jest taki słodki i tak przyjemnie mi się z nim rozmawia. Sama nie wiem.
Chyba nie bardzo fair jest zmiana naszego układu. To troche pokręcone, ponieważ gdyby nam nie wyszło ciężko byłoby wrócić do tego co jest teraz. Może już niegdy nie moglibyśmy ze sobą tak swobodnie rozmawiac i nie czuli byśmy sie komfortowo w swoim towarzystwie.

Wszystko jest takie pogięte. Ja oszaleje przez tego chłopaka. Czy on musi byc taki rozbrajający?
Ja to zawsze mam fajniejszych kumpli niż facetów. Wrr...

Komentuj(1)


Link :: 12.04.2005 :: 14:29
Przychodzi baba ( ja ) do lekarza...

Miałam dziś badanka bilansowe i pierwszy raz w życiu miałam taką radoche z powodu wizyty u lekarza.

Wchodzę do gabinetu i kulturalnie mówie dzieńdobry. Dopiero po chwili zauważyłam, że moja lekarka jest młodym i całkiem przystojnym lekarzem, co prawde mówiąc w pierwszej chwili mnie troche speszylo. Nie zważając na lekkie zmieszanie uśmiechnęłam się i oznajmiłam czego sobie życzę .
Miły i całkiem sympatyczny pan doktor powiedzial, żebym się rozebrała ( tylko góre ). I tu się zaczyna śmieszna, przynajmniej dla mnie część opowiadania. Nie wiem kto bardziej był speszony, ja czy mlody doktorek .

Kumpela ma mnie za jakąś deviantke, czy jakoś tak, bo powiedzialam, że w sumie to mi się nawet to badanko podobało. Jej się chyba wydaje, że jakiś striptiz odstawiłam, a przecież na plaży bardziej rozebrana chodze .
Wkurzają mnie takie pruderyjne laski. Sama chętnie wprawiłaby w zakłopotanie jakiegoś chłopaka pokazując mu kawałek ciała, a ze mnie robi jakąś jawnogrzesznice, tylko dlatego, że mojej figurze ( nieskromnie mówiąc ) nie można nic zarzucić .
Jak dla mnie to zazdrość.

Komentuj(3)


Link :: 14.04.2005 :: 16:01
Nigdy więcej nie powiem nic koleżankom!

Raz w życiu człowiek się chce z nimi podzielić swoimi rozterkami, a te nawet sie nie zastanowią tylko drą się w niebogłosy "Bierz się za niego!!!".
Na litość boską, a gdzie rozważenie wszystkich "za" i "przeciw"?

Jakby ktoś nie wiedział to w dalczym ciągu rozpatruję sprawe mojego kolegi i tego co się między nami dzieje.
Cholernie zakręcona sprawa. Zwłaszcza, gdy się weźmie pod uwagę fakt, iż ja sama nie wiem czego chcę .
Hmm...

A tak na marginesie, to nienawidzę wiosny!!! No tak, to piękna pora roku, tylko, że nigdy nie wiadomo jak się ubrać . ( Przyziemne mam problemy, prawda ? )

Tak sobie myślę i dochodzę do wniosku, że ostatnio mam jakby "przerwe w życiorysie" , ponieważ nic ciekawego się nie dzieje. Z nikim się nie kłócę ( sama się dziwię ), nikt się mnie nie czepia i nie można mścić się na wrogach, ogólnie rzecz biorąc nuda.
Mam nadzieje, że w najbliższych dniach to się zmieni, ponieważ chyba osiwieję z braku zajęcia, a przyznam szczerze szkoda by było, gdyby na moich skroniach pojawiły się srebrne niteczki .

Komentuj(2)


Link :: 15.04.2005 :: 16:48
Cholera jasna...

Rozglądałam się po innych portalach czy jak to sie tam nazywa i dochodze do wnmiosku, że muszę być ograniczona skoro najprzyjemniejszym w obsłudze BLOGIEM jest ten, który mam na TALK-u . Hihihi...

No! A teraz coś z dnia dzisiejszego, co mnie piekielnie wkurzyło.
Jest u mnie w klasie laska o takim samym imionku co ja i tylko to nas łączy.
Owa panna to kompletny niewypał. NIe ma za grosz własnego zdania ( znaczy ma, ale troche prymitywne ), a wszystko co mówi można uznać za powtórzone po kimś. Jednak do rzeczy. Chodzi o to, że jakimś cudem owa panna, która jest typowym przykładem "sztucznej inteligencji" ( niektórzy wiedzą o co biega ), z palcem w nosie ma dostać ocenę, n którą ja musze się napracować.
Uważam to za totalną niesprawiedliwość.
Jak dla mnie to panna może dostać nawet ^, zle niech ta szurnięta psorka nie mówi, że ja musze jeszcze zostać dopytana jeśli chcę mieć taką a taka ocenę. SKANDAL!!!

Nie jestem zazdrosna! Guzik mnie obchodzi ta panna. Wkurza mnie tylko brak obiektywizmu i ignorancja psorki!!!

Komentuj(2)


Link :: 16.04.2005 :: 16:18
EUREKA!!!

Jeden znany człowiek krzyknął tak, gdy nagi wyskoczył z wanny . Ja nie jestem naga, ani nie wyskakuję z wanny, ale dokonałam czegoś co może nie jest nadzwyczajnym wyczynem, ale mnie cieszy. Chodzi o to, że rozpracowałam portal MPORTAL. jest calkiem fajny i powiem wam jeszcze coś. Mam jeszcze jednego bloga. Tutaj nie zaniecham dopisywania notek, ale z racji tego, że mój mlodszybrat oriętuję się w tym jaki mam Login itd. nie mogę tu opiwywać rzeczy, o których chciałabym napisac, ponadto jest to portal głowne dla dzieci a ja chyba już dzieckiem nie jestem ( nie chcę nikogo urazić ) i chyba powinnam zakwaterować się na innym portalu.

Chwilowo mój młodszy brat nie ma dostępu do komputera dlatego wszystkich zainteresowanych zapraszam na bloga anka_cyganka.extazy.pl

Komentuj(1)


Link :: 16.04.2005 :: 21:01
Samotna!!!

Nienawidzę wiosny, ponieważ o tej porze roku najdotkliwiej odczówam brak kogoś na stałe. To fatalne uczucie i jest mi z tym dziś naprawde źle.
Jednak sama wybrałam taki los, więc teraz nie powinnam narzekać.

Komentuj(2)


Link :: 17.04.2005 :: 14:01
Rewelka!!!

Niedziela jest tym niem tygodnia, który jest przeze mnie najmniej lubiany. Chodzi o to, że po niedzieli zawsze jest ponidziale, na który trzeba znęcać się nad sobą ładując sobie do głowy stertę niepotrzebnych informacji. Kogo w końcu obchodzi jak wygląda bryła nieplatońska i inne pierdołu, zupełnie nie przydatne w realnym świecie?
Tylko się człowieku potnij z zachwytu !


Komentuj(1)


Link :: 18.04.2005 :: 22:08
OCTAHEMIOCTAHEDRON!

To nie jest żadne zaklęcie miłosne, ani nic w tym stylu. Tak się nazywa bryła nieplatońska, którą mam zamiar wykonać . Już prawie wiem jak to zrobić, więc jestem na dobrej drodze, ale mimo wszystko trzymajcie za mnie kciuki .


Komentuj(2)


 

[Księga gości]

 

2020
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

 

adres1
adres2
adres3

 

Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik